środa, 18 marca 2009

Redystrybucjoniści


Partia Demokratyczna ma od miesiąca nowego lidera, Dario Franceschiniego, którego dotychczasowymi największymi osiągnięciami życiowymi są dwie wątpliwej wartości powieści. Ponieważ Dario bardzo chce się wykazać jakimiś pomysłami na przeciwdziałanie kryzysowi gospodarczemu, poszedł w ślady Baracka „Yes, we can” Obamy i zaproponował, żeby podwyższyć najlepiej zarabiającym Włochom podatek dochodowy o 2% i przekazać te środki ‘potrzebującym’. Tłumaczył, że w tak trudnych czasach ‘ci, co mają więcej powinni się dzielić z tymi, co maja mniej’.

Ciekawe, że zjawisko polegające na tym, że odbieranie bogatym i dawanie biednym prowadzi do zmniejszania motywacji obu grup do tego, żeby więcej pracować i zarabiać, jest konsekwentnie przedstawiane jako zagadnienie, na które można mieć różne poglądy polityczne a nie jako zdroworozsądkowa oczywista oczywistość. Obecny kryzys jest genialną okazją dla takich typów jak Barack czy tez Franceschini do wysuwania kolejnych rewolucyjnych pomysłów redystrybucji dochodów, które oczywiście doprowadzą jedynie do zwiększenia władzy państwa i przedłużenia kryzysu. W tym kontekście, cieszy fakt, że Polska w pewnym stopniu idzie pod prąd takim socjalistycznym tendencjom i od stycznia bogatsi Polacy płacą niższy podatek dochodowy. Przy okazji, warto pamiętać, że stało się tak dzięki Zycie Gilowskiej a nie obecnie rządzącym pseudoliberałom gospodarczym, którzy podatki podnoszą (akcyza na alkohol i samochody).

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

100% się zgadzam