Raduje się moje serce na kolejne postępowe inicjatywy dyrekcji supermarketu Coop, w którym regularnie zaopatruję się w środki żywnościowe. Pierwszy z powyższych plakatów ogłasza za pomocą super dowcipnej gry słów (Mettiamo in luce il risparmio - Rzucamy światło na oszczędności), że supermarket wcześniej niż jest wymagane przez przepisy we Włoszech wycofuje ze sprzedaży tradycyjne żarówki a będzie sprzedawał jedynie te droższe, tak zwane energooszczędne. Nie mam czasu, żeby zagłębiać się w kwestie czy te żarówki są rzeczywiście energooszczędne ( trzeba uwzględnić między innymi kwestię ile energii się zużywa do ich produkcji). Sprawa zasadnicza jest oczywiście taka, że odbiera się ludziom prawo wyboru takich żarówek jakich chcą używać. Jak widać niektórzy starają się być jeszcze głupsi od ustawodawcy i przyspieszyć ten proces. Tak się złożyło, że potrzebowałem żarówek tradycyjnych, z których zamierzam korzystać przez dwa miesiące a nie przez dwa lata i nie chciałem przepłacać. Pojechałem więc do konkurencji i kupiłem co chciałem a przy okazji oczywiście dodatkowo zanieczyściłem środowisko spalinami samochodowymi, he, he.
Drugi piękny plakat (ciekawe ile kosztował druk?) nosi tytuł "Podajemy rękę środowisku" i triumfalnie ogłasza, że supermarket Coop jako pierwszy w słonecznej Italii zastępuje dotychczasowe plastikowe torebki na zakupy torbami (UWAGA HIT SEZONU!) CAŁKOWICIE BIODEGRADOWALNYMI. No to jest prawdziwa bomba, cholernie się cieszę! Lubiłem też co prawda ich stare wytrzymałe torebki, które przez parę lat wykorzystywałem jako torby na śmieci. Te nowe są delikatne i ciężko ich używać na śmieci bo się rozpadają, ale za to kosztują 50% drożej od starych (10 zamiast 5 centów) i autentycznie uratują naszą wspólną Matkę, naszą przepiękna Planetę, nasza Gaję! Tu również nie będę dopytywał ile energii pochłania proces produkcji tych torebek, bo nie jestem przecież jakimś zasmarkanym przeciwnikiem postępu. Po prostu odkąd w supermarkecie dokonała się rewolucja, zakupy ładuję do plecaka, a śmieci wynoszę w absolutnie niebiodegradowalnych czarnych workach na śmieci.
PS Wpis ten dedykuję mojemu najwierniejszemu czytelnikowi, który w niemających oczywiście żadnego znaczenia wyborach do Parlamentu Europejskiego głosował na Partię Zielonych:)
1 komentarz:
no tak, tez znam sposob wykorzystywania plastikowych torebek na smieci... Ale trzeba przyznac, ze w Polsce jakos sie udalo to zmienic, wszyscy zrezygnowali z plastikowych i chyba rzeczywiscie srodowisko na tym skorzysta. Wiec moze tu bym nie byl taki radykalny. Ale moze nie mam racji.
Natomiast z zarowkami to juz przesada, bo ludzie sie zaopatruja w kilogramy starych zarowek, jakby sie szykowali na wojne :)
Prześlij komentarz